Most Krasińskiego zawieszony do 2023 roku. Kogo reprezentują radni?

Dodano 25.10.2016 do Aktualności.
20 października w czasie ostatniej sesji warszawscy radni dokonali poważnych zmian w prognozie finansowej miasta na najbliższe lata. Zdecydowali, że do 2023 roku zostają zawieszone prace nad mostem Krasińskiego.

16587896337_9dff1ede9d_k– Zawieszono prace nad mostem Krasińskiego do 2023 roku. W tym wypadku będziemy musieli wycofać wniosek o zezwolenie na realizację inwestycji drogowej, bo nie mamy pieniędzy na odszkodowania za przejęcie gruntów – powiedział Michał Olszewski, wiceprezydent Warszawy. Pieniądze mają być przesunięte na inwestycje na Targówku i Białołęce. Chodzi o poprawę sytuacji drogowej w tych dzielnicach.

Na jakie dokładnie? – Przygotujemy analizę, która pozwoli wykazać, jakie są priorytety dla tych dzielnic. Później zaproponujemy konkretne rozwiązania – zaznaczył wiceprezydent.

Specjalnie zacytowaliśmy wypowiedź wiceprezydenta Michała Olszewskiego bo takiej sytuacji w radzie miasta nie było od czasów reaktywowania samorządu czyli od 1990 roku. Nie zdarzyło się jeszcze by dyskutując nad wydatkami na kolejne lata radni skreślili jedną, bardzo dużą i do tego potrzebną inwestycję nie mając nic w zamian do zaproponowania. Mało tego odpowiedzialny za inwestycje wiceprezydent też w tej kwestii nie miał nic do zaproponowania. Stosowne analizy będą dopiero przeprowadzane.

Osiemdziesięcioletniej historii budowy mostu Krasińskiego nie będziemy przypominać – pisaliśmy o tym wielokrotnie. Nas bulwersuje w tej sprawie głównie to, że ta skandaliczna decyzja zapadła po przeprowadzeniu w lutym i marcu tego roku szeroko zakrojonych konsultacji społecznych. Pytano mieszkańców wszystkich dzielnic w tym Żoliborza i Targówka czy most jest potrzebny. Ponad 85 proc. mieszkańców Warszawy było za jak najszybszą budową mostu. Jest to całkowicie zrozumiałe – przecież im więcej mostów tym lepsza i sprawniejsza komunikacja miejska co skutkuje rozgęszczeniem ruchu na pozostałych przeprawach i w efekcie mniejszą ilością samochodów wjeżdżających do centrum miasta. A o to przecież głównie chodzi w zrównoważonym rozwoju i polityce transportowej.

Konsultacje przeprowadzono, wyniki opublikowano, decyzje odpowiednie wówczas podjęto. Koncepcje i przygotowania do rozpoczęcia budowy mostu wystartowały i po upływie sześciu miesięcy radni zdecydowali o wyrzuceniu opinii warszawiaków oraz dotychczasowych prac i wydanych już 30 milionów złotych publicznych pieniędzy do kosza. To się po prostu nie mieści w głowie. Jeśli ta decyzja nie ulegnie zmianie do planów budowy mostu i trasy Krasińskiego będzie można powrócić za 8 do 10 lat. Stąd tytułowe pytanie – kogo reprezentują ci radni? Bo mieszkańców Warszawy na pewno nie.

Grzegorz Zawistowski